Soomaa znaczy „kraina bagien”, a park narodowy w południowo-zachodniej Estonii chroni rozległy obszar torfowisk wysokich, łąk zalewowych i lasu między pięcioma rzekami. Jego znakiem rozpoznawczym jest zjawisko, które miejscowi nazywają piątą porą roku.
Piąta pora roku
Każdej wiosny, gdy topnieje śnieg i rzeki wzbierają szybciej, niż płaski teren zdoła odprowadzić wodę, rozlewa się ona po lesie i łąkach. Drogi znikają, podwórza wypełniają się wodą, a krajobraz staje się płytkim jeziorem między drzewami. Dzieje się to zwykle w marcu albo kwietniu i trwa od kilku dni do kilku tygodni; w wielkich latach woda podnosi się o ponad pięć metrów.
Ludzie żyją z tym od stuleci, zamiast z tym walczyć. Domy stawiano na wyniesieniach, a łodzie trzymano w gotowości.
Haabjas
Tradycyjną jednostką jest haabjas, dłubanka wydrążona z jednego pnia osiki, a następnie rozszerzana przez moczenie i podgrzewanie. To jeden z najstarszych typów łodzi w Europie wciąż budowanych, a wiedza o jej wykonaniu figuruje na liście UNESCO dziedzictwa wymagającego pilnej ochrony.
W czasie powodzi przewodnicy organizują spływy przez zalany las — wiosłuje się między pniami nad tym, co normalnie jest ścieżką. To najbardziej wyróżniające się doświadczenie w Estonii i całkowicie zależy od wody oraz pogody, więc nie da się go pewnie zarezerwować z dużym wyprzedzeniem.
Reszta roku
Poza powodzią Soomaa jest krainą cichych szlaków. Torfowiska Riisa i Kuresoo mają pomosty i wieże. Rzeki są na tyle spokojne, że da się nimi pływać całe lato. Bobrów jest mnóstwo, a ich tamy i zwalone drzewa widać wszędzie; wieczorne wyprawy na obserwację bobrów mają wysoką skuteczność.
Zima przynosi jeszcze inną wersję: zamarznięte torfowisko, szlaki w rakietach śnieżnych i możliwość przejścia przez powierzchnie nieosiągalne o żadnej innej porze.
Praktycznie
Do Soomaa jest jakieś czterdzieści minut z Pärnu i dwie godziny z Tallinna. Nocuje się w małych pensjonatach i gospodarstwach, z których kilka ma sauny dymne. Wstęp jest bezpłatny, a centrum informacyjne w Kõrtsi-Tõramaa ma mapy szlaków i aktualne stany wód.
Warto zabrać kalosze — nawet poza powodzią to mokry teren — i latem środek na komary, co nie jest tu opcjonalne.
Kiedy przyjechać
Po piątą porę roku trzeba śledzić stany wód pod koniec marca i na początku kwietnia i być gotowym na wyjazd z krótkim wyprzedzeniem. Po ciszę i szlaki — wrzesień. Zimą, gdy torfowisko zamarznie, otwierają się trasy niedostępne przez resztę roku.