Lahemaa utworzono w 1971 roku jako pierwszy park narodowy w całym Związku Radzieckim — nieoczywisty dowód estońskiej uporczywości — i obejmuje odcinek północnego wybrzeża jakąś godzinę na wschód od Tallinna. Skupia charakterystyczne krajobrazy kraju w jednym dostępnym miejscu: torfowisko, bór sosnowy, wybrzeże usiane głazami i odrestaurowane dwory.
Viru raba
Viru raba jest najłatwiejszym wprowadzeniem w estońskie torfowiska i najczęściej odwiedzanym. Drewniany pomost o długości około trzech i pół kilometra przecina otwarte torfowisko obok ciemnych oczek i skarłowaciałych sosen, z wieżą widokową w połowie drogi. Zajmuje godzinę, nie wymaga żadnej kondycji i pokazuje krajobraz, którego większość przyjezdnych nigdy nie widziała: podmokły, kwaśny, powstający tysiące lat i przyrastający o milimetr rocznie.
Warto iść o świcie. Mgła nad oczkami torfowiska o wschodzie słońca jest najczęściej fotografowanym elementem estońskiej przyrody — i słusznie.
Dwory
Bałtycka szlachta niemiecka zostawiła w tym regionie łańcuch dworów. Palmse jest odrestaurowany najpełniej — jasny barokowy dom z parkiem, jeziorem i zabudowaniami gospodarczymi, prezentowany jako muzeum systemu majątkowego. Sagadi mieści muzeum leśnictwa, a Vihula działa jako hotel.
Razem tłumaczą sporo z historii Estonii: bałtycko-niemiecka warstwa ziemiańska rządząca estońskim chłopstwem, układ trwający do reformy rolnej z 1919 roku.
Wybrzeże
Käsmu nazywa się wsią kapitanów: w XIX wieku niezwykła część jej mieszkańców to byli kapitanowie żeglugi, a drewniane domy przy jedynej ulicy powstały za te pieniądze. Jest tu małe muzeum morskie i ścieżka wzdłuż brzegu obok ogromnych głazów narzutowych zostawionych przez cofający się lądolód — Estonia ma jedne z największych w Europie Północnej.
Półwyspy Pärispea, Juminda i Vergi kończą się latarniami i cichymi odcinkami wybrzeża. Altja, z szopami na sieci i huśtawką, jest najczęściej fotografowaną wsią rybacką tego brzegu.
Praktycznie
Lahemaa sprawdza się jako wycieczka jednodniowa z Tallinna, ale wynagradza nocleg w jednym z dworskich hoteli albo pensjonatów. Wstęp jest bezpłatny. Od czerwca do sierpnia konieczny jest środek na komary — torfowisko produkuje je w ilościach zaskakujących za pierwszym razem.