Pory roku w Estonii są wyraziste, a różnica między czerwcem a grudniem to nie kwestia kilku stopni — zmienia długość dnia o jakieś trzynaście godzin i zmienia to, po co się do tego kraju jedzie.
Lato — od czerwca do sierpnia
Szczyt sezonu i słusznie. Temperatury od dwudziestu do dwudziestu pięciu stopni, wszystko otwarte i białe noce w okolicach przesilenia, gdy na północy kraju nigdy nie robi się całkiem ciemno. Jaanipäev, noc świętojańska 23–24 czerwca, jest największym świętem roku: ogniska, całonocne zabawy i miasta, które pustoszeją, bo wszyscy wyjeżdżają na wieś.
Lipiec jest najcieplejszy i najbardziej oblegany. W morzu da się pływać — ledwie — od końca czerwca. To także sezon komarów na bagnach i w lasach, co nie jest drobiazgiem.
Jesień — wrzesień i październik
Prawdopodobnie najlepszy czas. Wrzesień daje ciepłe dni i chłodne noce, lasy przechodzą w złoto i czerwień, szczyt osiąga sezon grzybowy i żurawinowy, a tłumy zniknęły. Torfowiska o tej porze, z przekwitłą wełnianką i poranną mgłą, wyglądają najbardziej efektownie.
Pod koniec października światło szybko gaśnie, a deszcz staje się częsty.
Zima — od listopada do marca
Ciemno. W grudniu jest około sześciu godzin światła dziennego, a szary okres od listopada do stycznia bywa naprawdę ciężki — Estończycy mówią o tym otwarcie. Ratuje go śnieg, który zwykle przychodzi na dobre w styczniu, i przemiana, którą przynosi: narty w Otepää, drogi lodowe na wyspy, zamarznięte morze, sauna ze skokiem w śnieg oraz tallińskie targi bożonarodzeniowe na Placu Ratuszowym, jedne z najlepszych w Europie i znacznie mniej zatłoczone niż niemieckie.
Wiosna — kwiecień i maj
Piąta pora roku, czyli powódź w Soomaa, przypada na marzec albo kwiecień. Sam kwiecień jest w większości kraju błotnisty i nieatrakcyjny. Maj natomiast jest znakomity: lasy zielenieją niemal z dnia na dzień, śpiew ptaków jest niezwykły — Estonia leży na ważnym szlaku migracji — a wszystko jest puste i tanie, zanim zacznie się sezon.
Wydarzenia warte planowania
Święto Pieśni i Tańca, organizowane co pięć lat w Tallinnie, gromadzi dziesiątki tysięcy śpiewaków i jest najważniejszym wydarzeniem kulturalnym kraju — to ta tradycja dała nazwę Śpiewającej Rewolucji. Jaanipäev w czerwcu. Festiwal filmowy Czarne Noce w Tallinnie w listopadzie. Festiwal folkowy w Viljandi w lipcu.
Krótko
Po długie dni i festiwale — lipiec. Po barwy, ciszę i wygodę — wrzesień. Po śnieg i jarmarki — styczeń. Kwietnia lepiej unikać.